Współtwórcy

Obsługiwane przez usługę Blogger.
RSS

Highwaymen

           




                              Nie ukrywam, że główna fabuła nie jest dość skomplikowana, czy nawet zawiła. Jednak reżyser - Robert Harmon uczynił z tego dzieło godne uwagi. Scenariuszem zajęli się Hans Bauer i Craig Mitchell. Film ten dedykowany jest miłośnikom starych samochodów, ekstremalnych pościgów oraz drogowych karamboli.

                           Postacią główną jest wykreowany przez Jima Caviezel 'a - James "Rennie" Cray, a towarzyszy mu jedynie najlepszy "przyjaciel" - pomarańczowy Plymouth Barracuda '68. Jedynym celem "Renni 'ego" jest zemsta na psychopatycznym mordercy, który zabił jego żonę. Jest o tyle trudniej, że narzędziem zabójcy nie jest piła mechaniczna, czy siekiera tylko Cadillac Eldorado '72. Właśnie tego Cadillaca używa do polowania na nieświadome niczego ofiary.

                        Jeśli chodzi o grę aktorską i muzykę - miodzio.


Moja ocena 7/10


~Immortal



  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Prawdziwe Kłamstwa

Dlaczego uwielbiam ten film? Może dlatego, że jest to idealna mieszanka sensacji oraz szczypty komicznego humoru? A może dlatego, iż występują tam wybitni aktorzy, tacy jak: Arnold Schwarzenegger czy Jamie Lee Curtis? W każdym razie jest to idealny film na wieczór po ciężko przepracowanym dniu.

                   Film ten wyreżyserował James Cameron (do jego najlepszych dzieł należą : "Terminator", "Titanic" oraz "Avatar"). Scenariusz również został przez niego napisany.

                  Głównym bohaterem jest Harry Tasker (Arnold Schwarzenegger), który pracuje jako agent do zadań specjalnych w Ostatniej Linii Obrony. Jednak żona - Helen (Jamie Lee Curtis) i córka (Eliza Dushku) sądzą, iż jest nazwyklejszym pracownikiem firmy komputerowej. Akcja rozpędza się, gdy Harry podejrzewa  żonę o zdradę. Szpieguje ją oraz porywa podejrzanego kochanka. By potwierdzić słowa Helen, że nie zdradzała męża, Tasker "werbuje" ją do szeregów agencji wywiadowczej. Podczas wykonywania "misji" Harry wraz z żoną zostają porwani przez arabskiego terrorystę - Salima Abu Aziza, rozpracowywanego przez Taskera. W wyniku takiej komplikacji Harry jest zmuszony do ujawnienia swojego prawdziwego fachu przed żoną. W efekcie nie poddają się bandytom i działając jak para zawodowców ruszają ocalić Amerykę.

               Muzyka Brada Fiedel 'a dodaje sensacyjny klimacik. Gra aktorska - fantastyczna. Nie na darmo film otrzymał 1 nominację do Oscara, 1 Złoty Glob, 3 Saturny i wiele innych.

              Moja Ocena: 9/10


~Immortal
         
    
    


  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Ale co dalej?

W przygotowaniu recenzje następujących filmów:

- Hobbit - Niezwykła Podróż

- Skazani na Shawshank

- Fałszywa Ofiara

- Igrzyska Śmierci

- Klątwa Skorpina

- Drobne Cwaniaczki

- Co gryzie Gilberta Grape'a

- Bracie gdzie jesteś

- Stowarzyszenie Umarłych Poetów

- Piknik pod Wiszącą Skałą

- Prosta historia

- Erin Brockovich

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Dym



Dlaczego wybrałem ten film do pierwszej recenzji? Nie mam pojęcia. Nie jest to mój ulubiony. Tak właściwie to chyba nie mam ulubionego filmu. Ale uważam, że Dym jest obowiązkową pozycją dla tych, którzy lubią od czasu do czasu pooglądać coś innego poza kolejną strzelaniną, czy komedią romantyczną.

Wyreżyserował Wayne Wanag w/g scenariusza Paula Auster'a. Film opowiada wiele historii. Między innymi o chłopaku, który okradł "zbirów". Chłopak szuka też swojego ojca. Jest to również historia pewnego pisarza, który pomaga chłopakowi i o mały włos nie ginie. Fantastyczna opowieść o przyjaźni i o tym jak szybko możemy sobie zatruć życie, przez jedną chwilę. Pokazuje, że czasem warto trochę zwolnić i zapytać siebie: czy dobrze robię?
Dobra muzyka dodaje klimatu całemu filmowi. Może nie jest szczególnie zachwycająca, przynajmniej ja nie gustuję w takim rodzaju muzyki, ale rozumiem, że może się podobać. Zawsze dobrze wpasowana w akcję.

No i pozostaje gra aktorska. Co tu dużo mówić... świetna. Fantastycznie zagrane złożone postacie. Szczególne brawa należą się za zagranie córki Auggiego, Ashley Judd. Widać od razu cały jej charakter, choć pokazuje się, tylko na chwilę. Idealnie pokazała tłumiony smutek i wzruszenie.

Mogę się jednak przyczepić do tytułów... rozdziałów filmu, czy jakby to nazwać. Film traci na płynności.

Została nakręcona druga część pod tytułem Brooklyn Boogie. Ale o tym w następnej recenzji.

OCENA: 8/10

~ Biased

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Brooklyn Boogie




Film twórców poprzedniej części Wayne'a Wang i Paula Auster'a. Jest to opowieść o sklepie tytoniowym na Brooklinie. Zwykły sklep z papierosami. Jednak dla tutejszych ludzi jest to centrum spotkań. Czy ludziom jest smutno, czy wesoło przychodzą tu porozmawiać ze sprzedawcą (Harvey Keitel), lub innymi klientami. Augie zawsze chętnie ich słucha, jest wzorem dobrego kolegi.
Gdy przed obejrzeniem dowiedziałem się, że cały film nakręcony jest w sklepie zawahałem się przed włożeniem go do DVD. Jak to cała akcja w jednym miejscu? Nie mogłem zrozumieć jak można prawie półtora godziny kręcić sklep. No i okazuje się, że można i to z całkiem niezłym efektem. Ciekawie tak słuchać absurdalnej kłótni, tak właściwie to nie wiadomo o co. Chociaż jak się zastanowić to film tylko i wyłącznie polega na głupich kłótniach, w których jest dużo gadania. Niektóre postacie są wersją lajt tego co można zobaczyć w Monty Phytonie. A szkoda, bo jeśliby tak dodać im jeszcze trochę tej indywidualności i niezależności od reszty świata film na pewno stałby się bardziej wyrazisty.
Wydaję mi się, że głównym bohaterem jest Brooklin i jego historia oraz przyszłość np.: sprzedaż sklepu. Chodzi o to, że jego właściciel , ku zdenerwowaniu Auggi'ego zamierza zamienić trafikę na zdrową żywność.  Jednak zostało to przedstawione w taki sposób, że nie przejmowałem się tym zbytnio.
Świetnie wymyślone zostało to, aby wpleść do filmu urywki wiadomości o Brooklinie. Oczywiście, niektóre dane są nieprawdziwe, lecz "wywiady" z mieszkańcami są naprawdę udane.

Na pewno zdarzyło się Wam kilka razy że, wciągniecie się w film tak, że gdy pojawiają się napisy końcowe orientujecie się, że przed Wami stoi już dawno zimny obiad. Kiedy ja go nałożyłem? Jest to sukces filmu, że udało się twórcom nakręcić go tak wiernie, że pomyliliśmy go z rzeczywistością. Jednak w Brooklin Boogie twórcy skutecznie to uniemożliwili montażem. Rozumiem, że taka stylistyka i mocnych przeskoków po prostu nie dało się uniknąć. No, ale, żeby Auggie w tej samej scenie siedział, a potem nieoczekiwanie stał w ułamku sekundy? Głupi błąd. Ale właśnie takie rzeczy przeszkadzają w "zanurzeniu" się w film. Chociaż może chodziło o to by wyglądało to jak dokument? To zostawiam do Waszej ocenie.

Ogólnie gra aktorska jest bardzo dobra. W filmie pojawia się Madonna ze śpiewanym telegrafem. Znakomicie to wyszło.
Jim Jarmusch sporo rozprawia o kawie i papierosach (później jego film pod tym tytułem z udziałem wielu muzyków wszedł do kin).Czy to, że w sklepie z tytoniem wypala ostatniego papierosa jest proroctwem dla branży?
Rockman Lou Reed snuje swą długą historię o okularach...


Reasumując polecam film wszystkim osobom, którzy chcą się oderwać od normalnego i przewidywalnego kina.


OCENA: 7/10

~Biased



  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS