Dym
08:27 |
Dlaczego wybrałem ten film do pierwszej recenzji? Nie mam pojęcia. Nie jest to mój ulubiony. Tak właściwie to chyba nie mam ulubionego filmu. Ale uważam, że Dym jest obowiązkową pozycją dla tych, którzy lubią od czasu do czasu pooglądać coś innego poza kolejną strzelaniną, czy komedią romantyczną.
Wyreżyserował Wayne Wanag w/g scenariusza Paula Auster'a. Film opowiada wiele historii. Między innymi o chłopaku, który okradł "zbirów". Chłopak szuka też swojego ojca. Jest to również historia pewnego pisarza, który pomaga chłopakowi i o mały włos nie ginie. Fantastyczna opowieść o przyjaźni i o tym jak szybko możemy sobie zatruć życie, przez jedną chwilę. Pokazuje, że czasem warto trochę zwolnić i zapytać siebie: czy dobrze robię?
Dobra muzyka dodaje klimatu całemu filmowi. Może nie jest szczególnie zachwycająca, przynajmniej ja nie gustuję w takim rodzaju muzyki, ale rozumiem, że może się podobać. Zawsze dobrze wpasowana w akcję.
No i pozostaje gra aktorska. Co tu dużo mówić... świetna. Fantastycznie zagrane złożone postacie. Szczególne brawa należą się za zagranie córki Auggiego, Ashley Judd. Widać od razu cały jej charakter, choć pokazuje się, tylko na chwilę. Idealnie pokazała tłumiony smutek i wzruszenie.
Mogę się jednak przyczepić do tytułów... rozdziałów filmu, czy jakby to nazwać. Film traci na płynności.
Została nakręcona druga część pod tytułem Brooklyn Boogie. Ale o tym w następnej recenzji.
OCENA: 8/10
~ Biased
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







0 komentarze:
Prześlij komentarz